Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 669 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
kategorie

Mamy siebie, mamy to szczęście, mamy tak wiele...

wtorek, 26 czerwca 2007 10:36
Długo nie pisałam. Fakt faktem to nabór spraw typu szkoła. Nadeszły wakacje, tem rok szkolny jakoś szybko mi minął. Idę teraz do LO. Jutro dostane odpowiedź do którego sie dostałam. Przeminęły 3 lata gimnazjum, raz bywało lepiej raz gorzej. W pamięci utkwią tylko te cudowne chwile z przyjaciółmi klasowe ogniska, świadectwa z paskiem, wygrywane konkursy, pochwały. Gdzieś dalej w pamięci pozostaną te kłótnie czasem zazdrośc o oceny prawda ze dziecinne? Walka z bulimią została wygrana!!!!!!!!! jestem z tego bardzo zadowolona...I wiem ze warto walczyc bo dzis mam dla kogo mam cel i marzenia. A miłość zwycięża wszystko nawet ed. pozdrawiam i dziekuje za komentarze.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2057238,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Prawdziwie kocha się tylko wtedy kiedy nie wiadomo za co sie kocha...

piątek, 25 maja 2007 21:34
Długo nie pisałam. Fakt faktem że było sporo pracy nauki i problemów jak zwykle. koniec roku szkolnego przysparza zawsze wiele wątliwości, rozczarowań i.. niespodzianek. Dokładnie 3 czerwca roku 2006 zrobiłam to pierwszy raz... sprowokowałam wymioty.Jest koniec maja 2007r. kończe gimnazjum, mam wspaniałą przyjaciółkę, super znajomych na ktorych zawsze można liczyć, ucze się dobrze, robie to co lubie, pasjonuje się historią, mam plany i marzenia na przyszłość, wiem że jest ona związana z historią. Kocham ten przedmiot.Minął rok a ja jestem w tym bagnie, skoki wagi wyrzuty sumienia i marzenia o tym by ten koszmar zniknął raz na zawsze. Wpakowałam się w coś strasznego mimo że juz nie wymiotuje czasami jest mi ciężko dlatego że jem... Ostatnio na komunii mojej siosrty zjadlam 2 kawałki ciasta za dużo to przepełniło moją duszę i zaczelam plakac eh. Boje sie a jednoczesnie wiem e inaczej nie potrafie. Waga nie spada ojejku to straszne.Teraz 4 czerwca mam bierzmowanie. Wybrałam imię Edyta. Wakacje juz planuje sobie. muszą byc udane. Oj ten rok szkolny to był koszmar na jawie.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1905431,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Zatrzymaj się człowieku i powiedz, że WARTO ŻYĆ....

poniedziałek, 30 kwietnia 2007 16:49

Wczorajszy dzień był gitttt. Byłam na ognisku z moją klasą było cudownie.... U mnie jakos leci. AW szkole dobrze. Super że cały tydzień wolnego sobie odpoczne chociaż. Co do mojego tytułu tejże notki to prawda. Żyjemy tak szybko w takim stresie i nienawiści do drugiego człowieka że chcialoby sie powiedziec ze warto zyc chcialabym tousłyszeć chociaz raz od osoby którą kocham. Wiem już że nie mm szans na bliższą znajomość z xxx. Ale przecież ja nie pasuje do niego on jest inny wspanialszy. Nie chce byście pomyśleli że mam złudzenia. Ale B. jest inny niz koledzy w jego wieku ma 17 lat uczy sie w najlepszym LO na profilu matematyczno-informatycznym. Jest dojrzały i odpowiedzialny. Pewnie że jak kazdy lubi impry ale potrafi bawic sie z głowa jest rozsądny. Nie to jak ja byle sie napić od czasu do czasu i zpomniec o problemach...odpłynąć a rano wstac i udawac ze jest pięknie. Coś mnie ostatnio przygniata.. jakis ból w sercu nienawiść ludzka. Ludzie są zmeczeni sobą i dlatego prowokują sie do takich czynów.Ich gety bywaja rniące. Oto wiersz który napisałam sama. Napiszcie jak wam sie spodobał. Pzdr!!!dzieki ze jestescie!!!

 

Ludzie 21 wieku.....

Jacy oni są? ... Normalni na pozór.

Czym różnia się od tych sprzed wojny?.....

niby niczym

ale

a jednak sa mniej dojrzali

udają dorosłych,

nie potrafią kochać

albo...

lub {...}

kochają za bardzo

Czego boją się współcześni ludzie?

Boją się smoka wawelskiego?

Grozi im powódź?

A moze obawą jest wybuch 3. wojnyświatowej?

Więc....

Smoka wawelskiego umieścił poeta w bajce.

Powódź to zjawisko znikome

przemijanie

Natomiast

Ludziom 21. wieku grozi wojna ...

nie światowa

lecz

ogólnoludzka,

nie pierwsza... i ostatnia też nie

więc która?

 

 Wiem że troche dyrastyczny ale taki wierszyk mówiący o złu i tej nienawiści człowiek człowiekowi wilkiem pisał ktoś... list do ludożerców itp. pozdro!!!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1774447,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wesołych Świąt!!!!

sobota, 07 kwietnia 2007 18:37

długo nie pisałam. przyczyna to  standardowo brak czasu. co u mnie? dobre pytanie dwa konkursy matematyczne  wktórych odniosłam sukces, historia tez jest moim sukcesem. Poza tym mam powazne problemy rodzinne az strach pomyslec co to będzie.......W szkole oczywiście jak zawsze masa zadań prac itp. wysiadam normalnie wysiadam.

Wszystkim odwiedzającym mojego bloga zycze dużo zdrowia spokoju i szczęścia w te święta. Niech będa one wyjątkowe....Dzieki ze jestescie zemną. Pozdrawiam.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1654982,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

życie w biegu

środa, 14 marca 2007 17:36
jak mam dość dość dość.... Tak źle zemną ostatnio...no ciężko przepraszam ze do was nie zaglądam motylki ale poprostu nie mam czasu naprawde brak czasu... wiem ze błachy powód wiem wiem. W szkole jestem najlepsza...Marta ma najlepszy sprawdzian z biologii najlepszą prezentacje najlepszy referat z historii, wygrałam konkurs matematyczny na poziomie klas trzecich. ciesze sie ale w tej gonitwie nasila sie ból głowy powiększony migdały p ostatnich wymiotach ohh... juz sie boje. Wczoraj znów ryczałam po co ja to zrobilam...po co? nie wiem , umiem jednak odpowiedziec na wszystkie pytania z dziedziny matematyki biologii historii a na to jedyne nie potrafie. Dlaczego? Nastepny tydzien bedzie luzniejszy bo mamy rekolekcje dzien wiosny wiec lekcje sa skrócone itp. codziennie cwicze po 2 h na rowerku + wf naturalnie.. w sobote mój zespół ma koncert harytatywny... więc sobota odpadana jakies refleksje psychiczne i odpoczynek fizyczny... niedziela tez zajeta jejku i jak tu zyc kochac i snić?? hehe przepraszam raz jeszcze ze nie wpadam na blogi moze uda mi sie w piąteczek popoludniu jak sie wyrobie. Pozrowionka.....

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1519665,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Aby gdzieś dojść, należy najpierw wyruszyć w drogę...

piątek, 02 marca 2007 14:23
juz brak mi sił brak mi motywacji...to koniec już nie mam siły nie moge sie powstrzymac.. popadam w depresje jeszcze w szkole znowu sie wali ile mozna to znosic? Bulimia zrunowala mnie fizycznie i psychicznie...Chce podjąć ostatnia próbę walki ale juz ostatnią. Jeśli mi nie wyjdzie to koniec poprostu koniec...często czytam na waszych blogach takie cos: jestem pro-anorektyczka jestem pro-bulimiczką...a wiecie co to znaczy bulimia?? ja wiem to tycie tycie i tycie znowu jedzienie wymiotowanie tycie jedzenie tycie wymiotowanie wymiotoeanie krew z nosa tycie pzeczyszczanie sie...i najlepiej nie pokazywac sie na urodzinach u znajomych na imprach bo co jak dostaiesz ataku..? ale jesli chcecie dążcie do tzw perfekcjia co tam.. mozna spieprzyc se zycie ale po co sie uczyc po co wychodzic gdziekolwiek jak i tak umrzesz bo wpadlas w pulapke to smierc na raty.... nie mówie zatrzymajcie sie na chwile i rozmyslcie sie czy to ma sens? nie myslcie bo tu nie ma uczuc tu sa chore emocje niepowodzenia i zero kontorli ....świat bulimi to swiat bezsensu  ale robcie jak chcecie. jestem wurzona i dlatego najezdzam...przepraszam jesli urazilam.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1448576,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Nie lubię niedzieli

niedziela, 25 lutego 2007 22:08

nie lubie nienawidze niedzieli...dlaczego? otóż to taki spokojny dzień w którym mamy wypoczywać nadrabiac coś itp. mamy sie zamyślić i zastanowić nad sobą samym... podsumować cały tydzień. I jak tu myślec o czymś fajnym mając bulimie lub jakieś stadium przedbulimiczne. Myśli w mojej głowie zrobiły desant. Gdzies się zgubiłam jestem jak w labiryncie szukam wyjścia lecz nikt nie zna wyjścia. a ja sama próbuje cos zrobic ale bezskutecznie bo tu nie ma wyjścia. Moge zawsze popłakać przytulic sie do misia i odpowiedziec mamie na pytanie ile jadlam ile cwiczylam ile wymiotowalam. mam dość tej choroby tych zaburzen. Jestem chora jakas grypa mnie złapała. Pogoda mnie dobija nic mi sie nie chce wszystko idzie nie tak jak ja bym tego chciala. nie umiem modlic sie tak jak bym tego chciala wszystko podpowiada mi : marta ty prowokujesz wymioty niszczysz swoje ciało w naszej wierze to grzech Bóg cie nie słucha......Panie najwyższy Najdroższy Bezcenny jak ja mam przepraszać jak mówić kocham by nie urazic Cię? jak mam postepować jak żyć by być godnym życiu? wiem jestes skarbem a ja nikim. Każdy mi to udowadnia na kazdym kroku.... zleciałam na same dno jestem sama w bólu. Ale to moja wina.Tylko i wyłącznie moja wina.

pozdrawiam



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1426363,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Żyj tak,jakby ten dzień był ostatnim...

piątek, 23 lutego 2007 20:34
Ale miałam zapieprz przez ostatnie dni...Dziś byłam u okulisty no niby jest lepiej i bede miec nowe okularki ale mam super opraweczki cudo normalnie. W szkole tez okej nawet bardzo bardzo. Sprawy miłosnr odkładam na winisz. czyli napisze jak cos wyjdzie. A dieta eh no niewiem..biore chrom ale jem w sumie...hm nie wiem nie wymiotuje i to jest poprawa. sądze że bedzie dobrze. chociaz w to wątpie czasami.Narazie pozdrawiam ciepło. Trzymajcie się kotki myszki i osiołki.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1413280,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Kim jesteś? odpowiedź brzmi:nie zadawaj pytań retorycznych...

niedziela, 18 lutego 2007 11:00
Przebieg ostatnich dni zdominował mnie tak bardzo że nie wiem co się już zemną dzieje.Jestem chora. Biore chrom, musze przyznać że dopiero drugi dzień ale pomaga. Czuje mniejszy głód. Czego ja nie zrobie by nie mieć ataków? wszystko chyba. Dzisiejszy dzień to wkuwanie nauka kucie i wbijanie informacji do głowy. Nauczyłam sie juz inwokacji i z chemi troche więc nie jest tak źle. Wczorajszy dzień przeleżałam bo źle się czułam. Sprawa naszej klasowej wycieczki nie jest jeszcze dokładnie obmyślona. Ciekawe gdzie wyjedziemy....? Za oknem już pogoda niemal wiosenna. I jak tu się uczyć? nie wiem. Czeka mnie przerypany tydzień nie tylko w szkole ale i wogóle wszystko sie wali jak zamek z piasku....a miało być tak pięknie. Jeden plus to ten że nie mam ataków jak narazie. Mam nadzieje że ten chrom będzie działał jak nalezy.Pozdrawiam.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1384181,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Być czy mieć?

czwartek, 15 lutego 2007 21:22

Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa lecz serca ludzkie. Analizując dzisiejszy dzień to....byłam wesoła mimo iż jadłam dostałam super oceny w szkole kłóciłam sie z rodzicami. Wczoraj już było blisko wszystkiego. Bylam 4 razy w łazience juz czułam jak to wychodzi zemnie az w koncu pomyslalam ze ranie mame. Powstrzymałam to ...{niepotrzebnie} chciałam wymiotowac wyrzygać wszystko to co mam w środku. Od jutro głodówka bo tylko to mnie uratuje. I jak tu żyć wiedząc ze to coś cie przesladuje jak zyc wiedząc że pani B jest tak blisko i kusi? A poza tym mam wyjebane na ludzi i na wszystko.Mam dosyć ich gadki szmatki itp. Nie podobam się tobie więc się nie gap! odpierdol się odemnie człowieku jeśli jestem dla ciebie jebniętą blondynką z dużym ciałem wiem jestem ochydna wiem nie powinno mnie tu być....lecz widzisz me zycie przyćmiło jedno wydarzenie...pierwszy raz zwymiotowalam i tak juz zostalo.... wiem nie zrozumiesz tego bo tego nie masz wiem nie pojmiesz tego bo to niepojęte lecz weź zamyśl  się na chwile że ja i bulimia znane są, nie pochlebiane są i markotne jakieś osłabłe jakby kwiat usychający niczym płatki gubiący.......



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1371011,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Tak mi źle.....przepraszam

wtorek, 13 lutego 2007 14:50
No więc w niedziele wievzorem miałam atak to znaczy nie byl to atak lecz zjadłam 3 ciastko i to spowodowało mój zal krzyk i roztargnienie. Ale zostalam zlapana na goracym uczynku......ojej co się działo..szkoda gadać. Nie spałam całą noc gdyż nie wiem czy mam mówić Przepraszam czy krzyczeć..nie masz tego więc tego nie rozumiesz. Muszę to wszystko spokojnie przemyśleć bo to zaczęłam wyrabiać ze swoim życiem przekracza wszelkie granice. Nie umiem się cieszyć z najlepiej napisanej pracy klasowej z matmy ani z 6 z historii. Czuję ból i pustke mam wrażenie że skrzywdziłąm wszystkich że stracili do mnie zaufanie i nigdy nie odzyskam ich zaufania. Już nie wiem jak mam się zachowywać. Rodzice się nie dogadują miedzy sbą bo kazdy uwaza ze to przez niego wymusilam wymioty pierwszy raz..Ale to nie tak.oh nie tak.Dzieki wszystkim którzy pozostawiają komentarze...małe gesty które dodają sil na cały dzień.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1357225,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

.....gdy ciało krzyczy z bólu, a dusza umiera....

sobota, 10 lutego 2007 10:38

Biorąc pod uwage przebieg ostatnich dni możemy mówić o tak zwanym osłabieniu fizyczno-psychicznym. Całe dnie spedzałam nad książkami. W środe było super na zajęciać historyczno - europejskich. Do tego dochodzą codzienne ćwiczenia i brakuje na wszystko czasu. Nawet wczoraj w piątek popołudniu pisałam wypracowanie na polski. W szkole jak zawsze...raz lepiej raz gorzej. W domu hm jakby to powiedzieć po staremu... czyli nieciekawie.Dieta  dobrze...sport tez nienajgorzej. Dziś ważyłam się i kg mniej mało schudłam ale w tym tygodniu do 500 kcal więc będzie lepiej z waga ... mam nadzieje. A od postu mam jedno wielkie postanowienie co do diety uda się bo to post więc postanowienia wytrwają. Oczywiście wszystkie dni tygodnia zaczynały się od mocnej kawy. Ile ja bym dała za kawe? duzzzzo....bez niej bym padła na jakiejs lekcji chyba.  Zmienili mi plan lekcji i na gorszy bo wpiątek mam na pierwszą godzine i później wracam. Za oknem zimowa aura której nie lubie szczególnie dobrze że świeci słońce to nie pozwala na popadnięcie wdepreche. Z moją przyjaciółką która ma anoreksje jest coraz gorzej , boje sie ze juz nikt nie jest w stanie jej pomóc, zaden lekarz. A tak chcialabym aby ona jeszcze kiedys byla szczesliwa smiala sie ze mną i kuła do sprawdzianu z historii... Normalnie rozryczec sie idzie jak mam o niej pomyslec. Nie wiem czy dziekowac losowi ze udaloi mi sie pokonac tą chorobe i czy zawolac  ....WRÓĆ. chyba zawołać..Pozdrawiam.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1339520,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Życie to pragnienie, które jest doceniane dopiero na łożu śmierci

wtorek, 06 lutego 2007 17:09

nom i mamy wtorek.wczoraj ostro zakuwałam na histe no ale sprawdzian przełożył.szkoda bo zapomne wszsystkie informacje, które udało mi się przyswoić. Z dietą okey jem do 600 kcal + minimum 30 min ćwiczeń. Rano przechodze przez załamanie fizyczne jak i psychiczne....jak się budze myśle nad tym co mnie czeka jest mi zimno i wogóle smutniusio. Zaraz wracam do cwiczeń. Praca z histori to główne zadanie na dzisiejszy zimny wieczór...jak ja dam rade  ztym wypracowaniem? nie mam pojęcia.Od połowy lutego post sie zaczyna , więc jakies postanowienie trzebaby sobie zrobić. O tym pomyśle później. Kaśka ma problemy eh a ja nie moge nic zrobic moge tylko być przy niej i ją wspierać duchowo że tak powiem. Beznadziejna sprawa.Gdyby tylko ktoś chciał zrozumieć każdego człowieka z osobna wysłuchac jego [problemy.Ale po co? przeciez czas to pieniadz no nie? no tak jest spójrzmy wreszcie prawdzie w oczy...Dziekuje za komentarze I pozdrawiam.

Człowiek jest najsilniejszy wtedy gdy jest sam.

"Czy przeszłość można tak poprostu zostawić za sobą

 Ufając sobie wzajemnie mamy poczucie pewności ,że nie zwariujemy



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1319889,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Niedziela

niedziela, 04 lutego 2007 17:12
Ale dziś do bani dzień. Normalnie się kiedyś wykończe przez to myślenie o moich porażkach. Kułam z matmy i pewnie nic nie umiem z histy nic nie umiem mimo że mam sprawdzian we wtorek. Dziś mecz piłki ręcznej jak narazie przegrywamy. ale co tam ten kto gra jest zawsze wygranym..{moja filozoficzna myśl}. Jeszcze rok temu miałam takie plany takie cele marzenia. Miałam cel dostac się na wojewódzki konkurs historyczny iść do dobrej szkoły mieć dobrą średnią i dostać się na prawo a tu co? nico i o to chodzi...Co ja narobiłam? i nagle w maju najważniejsza stała się waga....to była moja wyrocznia to była i jest wskazówka moich sukcesów i porażek...Tak bardzo chcialabym pozbyć się ed. Nie wiem moze powinnam iść do psychologa i niech on mi doradzi co mam począć.Czasami wysiadam w zyciu dziś cały dzień chce mi sie spać więc kawa stała się punktem wyjścia...O 19 mam aerobik wreszcie się biore za to. Szykuje się fatalny tydzień. Ale do przeżycia. Za tydzień będzie luźniej.Bolą mnie zęby do tego. Wczoraj zjadłam 2 tysące kalori nie mogłam  zwymiotować z pewnych powodów. Ale herbatki przeczyszczające robia swoje. Dziś 600 kcal i tak przez najbiższy tydzień. Żyje myślą o jakiś superanckich wakacjach mam nadzieje że bedą one superrrr przez duże S. A jak  nie to sama zrobię cos że będą cool. Nie doprowadźcie nigdy do sytuacji w której nie ma wyjścia...ja spieprzyłam sobie niemal  zdrowie przed szczeniackie odchudzanie bo nagle zdało mi się ze jestem za gruba jakie to banalne. ale co zrobić. Taka jestem i już pozostane pewnie. Spadam do książek.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1308757,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wszystko Jest zabawą, dopóki przytrafia się komuś innemu.

sobota, 03 lutego 2007 13:31
no i prawda...też kiedyś myślałam że postąpiłabym całkiem inaczej niż ktos będący w jakiejś sytuacji. Lecz życie nas zaskakuje. Dziś jestem wyjątkowo uradowana, pewnie dlatego, że waga wskazała 2 kg mniej...To daje motywacje...Żeby moja siorka nigdy nie wpadła na pomysł odchudzania się.... To jest z człowiekiem do ostatnich chwil życia..I po co to? Tak dla zabawy? szkoda czasu...lepiej już plotkować z moją kaśką . Dziś nie możemy wieczorku zrobić bo ma mecz w Gnieźnie..a szkoda. Chciaz dziś by nie wypaliło no nic może w przyszłym tygodniu. NAjblizszy tydzien zapowiada się źle....Kiedy będzie lepiej bo ja wierze że będzie. A poza tym to wczoraj była akcja typu "marta ma bulimie" więc niky mi nie chce wierzyc że ja już tego nie robie choć mogłabym bo to przeciz prościutkie. Ktos mi się pytał na gg jak sprowokowałam wymioty pierwszy raz...więc był to początek czerwca ja byłam zabiegana bo sporo nauki było musiałam ponadrabiać wszystko po wymianie itp. i musiałam miec kontrole nad obą w dodatku..Był wieczór mama zawołała mnie na kolacje a ja niechciałam.. wmusiła we mnie truskawki i pół bułki.. po czym poszła do ogrodu a ja do łązienki i to był ten pierwszy raz z bulimią...to niesamowicie wciaga ale ja już tego nie robie ....przyrzekam ... Dzisiejszy dzien to sprzątanie nauka nadrabianie zaległości itp.  jak w każdą sobotę...ale uszy do góry...

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1300916,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

NIE MÓW MI JAK MAM ŻYĆ BO TY ZA MNIE NIE UMRZESZ

czwartek, 01 lutego 2007 19:17

te słowa chcę skierowac do osób którym wydaje się że robie źle...Poza tym to nie moge się jakoś uczyć nie mogę nic zapamiętać ostatnio..Dziś od godziny 14 bolą mnie zęby...jeszcze tego mi brakuje. W szkole jak zwykle jakoś powoli. W domu w sumie jest już lepiej...I znów dziś wróciłam wspomnieniami do obozu i do Marcina...ciekawe co on sądziłby o chorobach typu bulimia lub anoreksja...pewnie to co każdy kto nie miał tych zaburzeń..mniejsze o to..Żałuje że tak z nim wyszło..może gdybym wtedy postąpiła inaczej ale jak?  Jutro wreszcie koniec tygodnia chociaż szybko on zleciał...Dziekuje wszystkim tym którzy podlączają się na moje gg i chcą pomóc oraz starają się mnie zrozumieć...

PODOBNO JESTEM CIEKAWĄ KSIAŻKA SZKODA TYLKO ŻE PISANA TRUDNYM JĘZYKIEM KTÓREGO NIKT NIE ROZUMIE



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1291502,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

smutek....

środa, 31 stycznia 2007 21:17
superancko własnie dzis dowiedzialam sie że moje zaburzenia odżywiania to grzech...... Jasne grzech... ale tak mówi tylko ktos kto nie wymiotuje po jedzeniu albo ma ataki przejadania tak nie mówi ktos kto ma zaburzenia hormonalne z powodu zaburzeń jedzenia......Ech jakie to wszystko w tym naszym życiu trudne do zrozumienia. Są ludzie którzy umieją osądzać tych którzy znajduja sie w innej przykrej sytuacji. Wiem że anoreksja czy bulimia to powolne samobójstwo......gdyby tylko ktoś dał mi jeszcze jedną szanse życia nigdy nigdy przenigdy nie zaczęłabym się odchudzać.. Do tego w szkole źle.....I znów  zjadłam 2 jabłka i 2 suchary za dużo...to mi nie da spać boli mnie żołądek..od jutra mniej a i ćwiczyć zacząć aerobiku nawet nie obejrzalam z tej kasety. Chcę miec kontrole nad własnym ciałem nad własną duszą nad sobą. Niszcze siebie rodzine przyjaciół pieprzony obóz. Juz nie jade na żadne obozy nie dość że się psychicznie wykończyłam  głodówką to wysiadałam fizyczniw. Chcę krzyczeć: pomocy!! pokochaj mnie ktoś!!! a czas cofnij się!!! Trudne jest życie z ed ale jak to ktos miły powiedział mam to na własne życzenie..może i tak a niech gadają .....

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1286949,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

ciężki dzień

poniedziałek, 29 stycznia 2007 19:14

No i po feriach znów musimy wrócic do normalnej szarej codzienności ..a szkoda. hehe jutro musi być fajny dzień...bo jade sobie na wykłady z języka niemieckiego z przyjaciółkami mam tylko godzine wychowawczą i potem te wykładziki. Ale bosko. Żeby tak zawsze było.....A tak poza tym to nie mam ataków bulimicznych chociaż jak jem to po kilku minutach jest tak jakby chciało mi się wymiotować. Ale bulimi nie chce....choć czasami myśle że nie podołam tej fałszywej....przyjaciółce. Tak pozatym to mam 4.42 średnią więc średnio dobrze no ale może nie najgorzej .. jutro wywiadówka ale mama wie o ocenkach. Dziś miałam 7 lekcji, zajęcia plastyczne i nauka nauka nauka juz dostane na głowe od matmy i chemi...ale musze się teraz wziąść bo 2 najpracowitsze miesiące w tym roku chyba do kwietnia musze dać z siebie wszystko. Dzis monika ma urodziny {to moja siora} ale kinder bal był w sobote. Całe szczęście że nie miałam ataku bulimicznego bo byłby szok.....Dostałam od kumpeli aerobik na kasecie może kiedys poćwicze...jak znajde sie w depresji. A poza tym to zimno okropnie jest na dworze i wogóle.. jak ja zimy nie nawidze..eh beznadzieja chcialabym juz chociaz marzec i znowu bede mogła biegać hehe mam nadzieje ze tym razem bede mogła sie odchudzac na maxa chociaz pewnie sie nie uda bo leczenie hormonalne jest do bani. Dobrze ze we wrzesniu sie opamiętałam hehe. Nie wierze im że w moim organiźmie zaszły takie zmiany przez odchudzanie...lekarze mi wmówili to wszystko. Jeszcze ostatnio wypiłam 10 herbat przeczyszczających a dopuszczalna dawka dzienna to 1  ale superancko. Nie ma to jak przedawkowanie leków i herbat odchudzających.........W domu nie najlepiej bo rodzice ......no znaczy się do bani z nimi... ale to ich sprawa nie wiem co sie stało o co poszło teraz...jAKBY ZAJRZAŁA TA ANIA CZY ASIA KTÓRA MA ED NIECH NAPISZE NA MOJE GADU GADU ....................................@)-->-->--. Mój numer masz w komentarzach na swoim blogu o ed

.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1275496,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

2kg mniej

sobota, 06 stycznia 2007 16:04

Dziś nawet się zwazylam i 2 kg mniej to już coś. Poza tym mialam glupie testy i zle mi poszlo  wczoraj dowiedzialam sie ze zmarl moj wujek.....tak mi przykro.......No ale moze po drugiej stronie jest lepiej .... niedlugo ferie .....jupi.....moze pojade do babci a moze zostane w domu nie wiem jeszcze mam nadzieje ze schudne co jest najwazniejsze....cwicze jak narazie nawet sporo.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1144269,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

HAPPY

środa, 03 stycznia 2007 19:40
ostatnio się udaje w poniedzialek glodowka a wczoraj sto kcal dzis troche wiecej bo owoce pojadlam ehhhh szkoda. ale bedzie git...jutro mam testy probne z humana w piatek z matmy ehhhhh nie wiem juz sama jak to bedziemam nadzieje ze uda mi sie schudnac około 10 kg

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1130856,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

2007

poniedziałek, 01 stycznia 2007 11:50
więc byłam na imprezie było superrrr. spała u mnie kaśka tez było okej gadalysmy do 6 ..... teraz posprzątałam i zrobiłam prace do szkoły....Stwierdziłam ze nie mozna zmienic swojego zycie i siebie przez jeden dzien. Ale i tak trzeba probowac.... Na pewno musze sie pozbyc ataków jedzenia. Na pewno muszę schudnąć.....i szkoła eh czasami mam jej dość. Oczywiscie juz w nocy pokłóciłam sie z mamą ona wiedziała ze ja jestem pijana ale to co mi sie przeciez musi oberwac nawet nie wiem o co jej chodziło......Po alkoholu czuje sie swietnie zapominam o wszystkim o całym świecie życzliwych mi ludzi  o tym ze jestem brzydka ze mam ed i wogole jest wtedy git rewelacja......od dziś zaczynam ćwiczyc ile wlezie......bużka...

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1119785,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

neues jahr

niedziela, 31 grudnia 2006 15:14
ehhhh łeb mnie boli ide na impre mam nadzieje ze bedzie git.... ale sie uchleje....jakos zle sie czuje a wypilam kawe na pobudzenie i jogurcik light.....90 kcal npom i zaraz musze sie szykowac do impry... wpada kaska marlena i emila bedzie sie dzialo ... I życzę wam wszystkim wszystkiego co najlepsze w nowym roku duzo zdrówka szczescia milosci  spelnienia maezen i osiągniecia celow.... aby byl lepszy od poprzedniego...Bużka pozdro życze zajebistego sylwestra.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1116617,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

KaŻdA ChWiLa tO sZaNsA AbY WsZyStKo zMiEnIć

piątek, 29 grudnia 2006 15:35
obudzilam sie dzis o 10.00 odrabialam na matme mam 300 kcal byłam na godzinnym spacerku i tak myśle ze musze się wziąść za siebie poprostu zacząć ćwiczyć....hm. A tak pozatym to jest tak samo rodzice się kłócą itp. Buźka...

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1105620,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

jak dobrze że mam przyjaciół....

czwartek, 28 grudnia 2006 12:20

I znów szary dzień brzydka pogoda rodzice się pokłócili do tego nie mogłam spać  w nocy....czasami mam ochote olać wszystko dom szkołę rodzinę znajomych i żyć dla siebie tak poprostu....dziś zjadłam kawałek kapusty  nawet nie czuje głodu...dziwnie się czuję głowa mnie boli.....Ech....wreszcie minęły te święta. Nie wiem co z nowym rokiem miałam iść na impre z kaśka i agą.. nadzieje ze  sie uda. A tak ogólnie to nie chce mi sie nawet myśleć o szkole jak pomyśle że musze siedziec tam do 4 to mnie szlak trafia....Chcialabym wakacji i chcialabym pojechac sobie nad morze najlepiej z jakims super chlopakiem ktory by rozumial mnie i akceptował mnie taka jaka jestem. Mam nadzieję że kiedys uda mi się takiego znależć...Ale czy tacy normalni jeszcze istnieją?? oto jest pytanie. No cóż jedni mają to szczęście znależć tą jedną osobkę a inni poprostu są skazani na problemy....... A wracając do sprawy ed to nie miałam ataków od kilku dni nawet bardzo malutko jem nie czuję głodu i jest dobrze... mam nadzieję że nie bede miec juz okrutnych ataków....Pozdrawiam.....



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1098638,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

....znowu zwykły dzień........

środa, 27 grudnia 2006 20:07
wiem miałam byc na głodówce ale i tak mam z 100-150kcal przez najbliższe 4 dni do sylwestra bede jest warzywka i owoce tylko a potem załatwie sobie leki.Będzie dobrze!!! szkoda tylko że to spełnienia marzen brakuje mi  utraty 20kg. Buźka.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1096345,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

.........i po świętach

środa, 27 grudnia 2006 10:21

no właśnie i po świętach, jeszcze sylwester i musimy wrócić do budy.A ja mam 4 i 5 egzaminy próbne już się boje. Tak pozatym to ic sie nie zmieniło w moim życiu. Wogóle nie czułam że były święta mam nadzieje ze sylwester bedzie udany, no cóż licze  na to. Buźka



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1092897,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz | Trackbacki (1)

Ataki....

wtorek, 26 grudnia 2006 15:18
Zauważyłam że już coraz częściej mam ataki... jest źle. Ostatnio kupilam słodycze dla mojej siory na prezent i miałam atak zjadłam je kumacie? nienawidze się ale no cóż. Chcę to zmienić więc chcę leki leki leki. Wole mieć ane niż rzygać. To okropne uczucie. Nie potrafie o tym mówić. no cóż moi rodzice widzą ostatnio tylko to że nie sprzątam olewam ich nie słucham sie ich itp. Wogóle wziąść i sie pociąć jak czasami ich słucham.  No ale może to moja wina.A ja im jeszcze pokaże bede chudziutka bede rządzić sobą  aoni nie bedą miec nad niczym kontroli. Miałam iść do szkoły do Poznania ale ale przeciez nie nie puszczą starzy bo rzygam hehe ale powód mają...Miałabym już udaną przyszłość bo po tyj super szkółce mogłabym iść na wybrane studia które są tylko w Poznaniu. mniejsze o to. Najwazniejsze ze bede chuda i bede mogła śmiać sie  w oczy innym dziś mam 600kcal od jutra głodówka. Trzymajcie sie słońca i dawajcie mi nazwy leków...Papa

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1089849,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

nienawidzę się

wtorek, 26 grudnia 2006 10:24
własnie tak nienawidzę się jestem obrzydliwa już niemogę na siebie patrzć....Chcę ważyć te ileś kg moje wymarzone wage. Jak by ktoś znał sprawdzone leki hamujące głód podajcie mi nazwy.A tak wogóle to mam zły humor jestem cały zas wkurzona i nienawidze świata.Pozdro.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1088678,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

łza

poniedziałek, 25 grudnia 2006 13:33
obudziłam się rano i chciałam iść biegać mno ale źle się czułam okropnie fatalnie. włączyłam muzyke zaczęłam płakać. później się ubrałam wymalowalam i poszłam do mkościoła nie jadłam nic. jakoś jest inaczej poprostu chcę misię płakać o wszystko o to że ktoś umiera o to że ktoś ginie ale całego świata nie zbawie....a tak pozatym to slucham muzy na moim nowym mp4 czasami płaczę słuchając muzyki bo wszystko wydaje sie realne...Pozdrawiam.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1085792,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dołek

niedziela, 24 grudnia 2006 23:50
no i dołek na maxa a dlaczego ..? bo zobaczyłam się w lustrze bo monika zrobiła mi zdjęcie cyfrówką bo jest źle bo włosy mi się nie układają ... ale powody co? Tylko kurwa jak ja mam sie przyznac przed lekarzem ze mam ataki bulimiczne i wymiotuje hm...? powiedzcie mi jak mam powiedzieć lekarzowi że robie takie coś no jak? Boję się mam nadzieję że nie trafię do tego specjalisty nod zapalenia gardła bo nie pójdę do tego doktorka. mam napady chociaz juz nie chudne ale co tam najwazniejsze ze wypluwam z siebie to wszystko Rycze już bo nie umiem inaczej czasami. Muszę przestać jeść zapomnieć o tym i wogóle żyć inaczej. Dlaczego taka jestem? Wiem ze mam ed nie umiem jeść albo jem źle i jest hujowo. juz czasami naprawde jak już zaczne rycznec to nie moge przestac.....

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1084869,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

........szczęście

niedziela, 24 grudnia 2006 19:35
hejka skarbeńki jestem taka szczesliwa dostałam super prezenciki oczywiscie jadlam ale to wigilia prawda?  ale jestem szczesliwa zaczelo mi sie ukladac z xxx.  fajniutko mam nadzieje ze u was tez okej. dostalam super mp4 wlasnie slucham muzy... jest świtny kocham was skarby...papa... wszystkiego najlepszego

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1084181,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

.........ulotna chwila......

sobota, 23 grudnia 2006 23:58
hejka to znów ja nie mogę dziś spać i dlatego piszę. Przez momencik pomyślalam zeby skasowac tego bloga i normalnie życ  Poznałam XXX. Jest słodki... polubiłam go . mam nadzieje że tym razem mi się uda. no cóż znów jadłam chcę być chuda chuda ana rządzi światem.............    a tak na margine Za jeden uśmiech Twój Spoglądam w oczy Twe
I widzę tylko lęk.
Za dużo pytań dzisiaj jest
O nowy dzień.
Zostanę tu gdzie Ty,
Bo chcę dla Ciebie żyć.
Nieważne co powiedzą mi,
Już nie chcę dalej iść.

ref.:
Zapachem nocy wracać w dzień
Do Ciebie chcę,
Chwilą rozkoszy,
Słodkim snem.

Zabiorę Cię, gdzie nikt nie znajdzie nas,
Gdzie tylko Ty i ja,
I naszych małych serc wielki świat.
Zaufaj mi - tak mało o mnie wiesz.
Za jeden uśmiech Twój
Zabiorę Cię, gdzie chcesz.

Niech ten sen słodko trwa.
Ty masz mnie, a Ciebie ja.
Niech się wali cały świat,
Nie odnajdą nigdy nas.

ref.:
Zapachem nocy wracać w dzień
Do Ciebie chcę,
Chwilą rozkoszy,
Słodkim snem.

Zabiorę Cię, gdzie nikt nie znajdzie nas,
Gdzie tylko Ty i ja,
I naszych małych serc wielki świat.
Zaufaj mi - tak mało o mnie wiesz.
Za jeden uśmiech Twój
Zabiorę Cię, gdzie chcesz.
sie słucham muzy... jedna z moich ulubionych tekstów.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1081891,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Potęga miłości!!!

sobota, 23 grudnia 2006 16:25
hej motyle dziś sporo pracy co? No tak dlatego też zjadłam troszkę no cóż nie mam silnej woli....Ale już niedługo wielkie odchudzanie roku. Muszę dojść do pewnej wagi mam pewien cel. Musi mi się udać. Dziś też wiele się zastawiałam nad pojęciem MIŁości. Jest to zapewne cudowna rzecz. To uczucie którego słowami nie da się opisać. Ale dlaczego nie każdemu jest ona dana? Czy ja naprawdę nie mogę sobie znależć kogoś normalnego? jakiegos chłopaka z którym mogłabym pogadać o wszystkim który by był zemną w trudnych momentach? No cóż nikt nie chcialby miec pewniej takiej jak ja no niestety nie każda jest barbie która na 170{przyblizenie mojego wzrostu} waży 50 kg. Jest niebieskooką blondi. A jak przechodzi na ulicy albo jest w KFC wszyscy chłopcy się za nią oglądają. Być może trafi na mojego bloga jakiś normalny chłopak więc zastanów sie po co ci sztuczna laleczka z pustym wnętrzem.Motylki dzieki za wszystko życzę wam wszystkim wesołych zdrowych świąt przede wszystkim spelnienia marzen w nowym roku i samych sukcesów w szkole miłości i osiąganiu celów. Buziaczki....

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1079595,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

.........nowy dzień.

sobota, 23 grudnia 2006 11:18
hejka wszystkim motylkom. Dziękuje Jolu że podoba ci sie mój blog twój też jest fajniutki. Wstyd sie przyznać ale dopiero wstałam moje motylki. Jak narazie zjadłam jabłko. Ale coś boli mnie gardło więc może będę chora i nie bedzie mi sie chciało jeść. Trzymajcie sie słoneczka.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1078121,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

.....ale TY sie nie zmieniaj

piątek, 22 grudnia 2006 19:02
strasznie źle się czuję. Dlatego bo JEM. Chcę mieć ane. Chcę ważyć tak malutko tyle co motylek. I zacznijmy od nowego roku. Będe biegać , ćwiczyć. itp.i malutenko jeść koniecznie.Muszę wierzyc że się uda. ....{...} Bo jeśli chcemy, potrafimy wszystko. Dobra już lece bo dziś ostałam weny twórczej ale to mój pierwszy dzień na blogu.....POZDRAWIAM

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1075832,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Kobieta zmienną jest...

piątek, 22 grudnia 2006 13:26
Więc chciałam zacząc kolejną notke od tego, że ten blog jest moim odbiciem więc. Na codzień jestem wesolutką zabawną dziewczyną. Rozbawiam znajomych i nauczycieli jest okej. Jak ktoś mi podpadnie to nie obdarzam go już zaufaniem  jestem wredna kłótliwa itp. Na ty, blogu jestem sobą. Mój cel to ileś tam kilogramów . Pije  herbatki odchudzające. Interesuję się językiem niemiecki który bardzo kocham uwielbiam. Mam wspaniałą przyjaciółkę która mnie zawsze wspiera jest zemną w problemachi radościach. Jest wręcz kochana. I mam niespełnione marzenia z Marcinem. Wiem że wielka miłość się nie spełni wiem o ttym poprostu a szkoda . Przecież miłość to sens życia. Pozdrawiam wszystkich.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1073947,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

....znowu zwykły dzień.......

piątek, 22 grudnia 2006 11:15

BLOGA O EDWięc dla mnie wtajemniczonych.... nazywam się Marta na drugie Monika. Więc jestem 16 letnią Martą która kiedyś postanowiła troszkę schudnąć....Ale o tym już zaraz. Mieszkam we wlkp.  Chodzę do klasy 3 gimnazjum. Uczę się dobrze. A to wszystko zaczęło się tuz przed moją pierwszą komunią świętą. Tej katechetce która mi powiedziała że jestem gruba nigdy nie wybaczę nigdy!!! Ona popsuła mi kawałek pięknego życia..... dzieciństwo młodość. Więc jako 9 letnie dziecko wtedy zdałam sobie sprawę że jestem gruba obrzydliwa i nie atrakcyjna. Wiem wydaje się to śmieszne aby dziecko 9 letnie tak myślało.... no ale ....Spadłam wtedy na 30 kg z prawie 50kg Ważyłam wtedy prawie 50kg bo byłam alergiczką i brałam silne leki. Walka ze swoim ciałem trwała około pół roku . Rodzice nie mieli zbytnio na mnie czasu bo urodziła się moja siostra więc nie zauważyli. No cóż moja mama poznała to podczas jednej z Wigilii u dziadków po prostu spódniczka która było mi  za mała  spadła mi. Mama jak dziś mi o tym opowiada mówi że była wystraszona co się mogło stać. Nie sądziła że jestem już taka chuda. Dużo ćwiczyłam malutko jadłam. Chowałam jedzenie. Ktoś kto nie miał any tego nie rozumie. I tak to wygladało. Potem było tylko gorzej starzy skapnęli się o co chodzi zaczęły się badania.  No cóż silna anemia. Jak wspominam tamte czasy płaczę .... nie wiem dlaczego. Bardzo się głodziłam to było okropne . Otwierasz oczy rano i zaczynasz płakać o wszystko o to że nie chce ci się ruszać gdziekolwiek o to że pada deszcz o to że znów szary dzień. Pamiętam że mdlałam byłam blada itp. Sytuacja ta pojawiła się w te wakacje. Wiadomo pojechałam na wymiane było super schudłam. Niby niewinnie. Potem już wróciłam do domu i nic....... Po prostu dostrzegłam że jestem gruba. Biwak klasowy pamiętam że to była walka rodzice wychowawca koledzy....... Pamietam sytuacje gdy..... Mamy w klasie Bartka chłopak który jest słaby z matmy. Pomogłam mu  wnauce na poprawke z drugiego semestru. Bartek Z całą paczką poszlismy na lody i kole wszyscy sobie jedli pili cole a ja miałam łzy w oczach wtedy Bartek zapytał  jakie lubię słodycze bo chciał się trochę odwdzięczyć za  pomoc z matmy. A ja nie mogłam już dac rady psychicznie. Wtedy było okropnie. Jakoś się wywinęłam. Lubię Bartka on nie musi mieć mega super ciuchów kasy nic ale jest szczęśliwy. 

Potem koniec roku szkolnego i oceny na nic nie miałam czasu przez wymiane narobiłam sobie zaległości więc kułam kułam i kułam zdałam ze średnią 5.1. Tydzień później pojechałam na przeklęty obóz w Solinie. Kurwa było tam tragicznie. Prawie nic nie jadłam byłam słaba i  blada. Miałam zły humor. Wszystko było niby okej z zewnątrz chudłam ale później zabawa się skończyła. Był sierpień ja oszukiwałam starych że mam normalnie okres itp. Robiłam awantury o każde jedzenie. Czułam się z tym źle. Chciałam oszukiwac mamę że mam normalnie okres ale niestety kiedyś się rozkleiłam. I powiedziałam jej nie wiedziałam jak ale już nie wytrzymałam psychicznie tego. Usiadłam pewnego wieczoru z rodzicami powiedziałam jak jest . Rozpłakałam się jak malutkie dziecko. Płakałam jak dziecko które traci coś najwazniejszego. Rodzice powiedzieli ze mi pomogą.  Zrobiliśmy badania . Okres dostałam po 4 miesiącach. . Kto tego nie przezył nie wie co to za okropne uczucie . Wszystko jest okej jak chudniesz ale ale  potem jak nie masz już okresu jest fatalnie. Płaczesz po nocach oszukujesz samych siebie.Ale mimo to było mi dobrze a aną. Chcę tam wrócić. Mimo tyle trudów było mi wtedy dobrze byłam lekka mała chudziutka.  Mam pewną prośbę .....Każdy z was jest piękny oryginalny mądry piękny nie ma takiego samego człowieka jak ty. Nigdy nie próbujcie się zmieniać. Popełniłam wiele błędów i jeszcze popełnie bo chcę. Ale wiem ze nie będę mieć dzieci. Wiem bo nikt nie chcialby nawet być z taka jak ja. Ale mniejsze o to. Od nowego roku zaczynam wyniszczarke czyli chudne chudne i chudne nie ma zmiłuj moja walka z ciałem. Niech nikt takiego czegos nie robi jestem wariatką idiotką ja to wiem ale nikt mnie nie rozumie. Mam napady bulimiczne nikt o tym nie wie nawet. Nie umiem mówić  o tym jak mam te napady potrafię zjeść tyle że nie jesteście sobie w stanie tego wyobrazić. Po prostu jestem nastawiona tak a nie inaczej jest ze mna być może źle ale mniejsze o to . Jeśli chcesz mnie lepiej poznać jeśli chcesz pogadać o czymkolwiek o swoich problemach.... gg 3057512 jestem często jak jestem niedostępna zastawiajcie notki odpiszę.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,1073477,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  5 347 (wersja testowa)

czas pędzi nieubłagany

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Poprostu JA

Więc jestem 16latką która często powtarza ludzion:nie użalaj się nad sobą, zwycieżysz to, wygrasz. Czasami jednak bywa tak że nie jestem w stanie pomóc sama sobie.

Mój blog

niby miałam wszystko pod kontrolą aż pewnego dnia uświadomiłóam sobie że moje zycie się zmienia.....ED to jednak choroba....Zaburzenia odżywiania to nie jest życie beztroskie i szczęśliwe....lecz str...

więcej...

niby miałam wszystko pod kontrolą aż pewnego dnia uświadomiłóam sobie że moje zycie się zmienia.....ED to jednak choroba....Zaburzenia odżywiania to nie jest życie beztroskie i szczęśliwe....lecz strach przed życiem chyba to nhajlepsze określeni by wyrazić piekło ED

schowaj...

głosowanie






zobacz wyniki

szukajcie a może odnajdziecie

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to