Wczorajszy dzień był gitttt. Byłam na ognisku z moją klasą było cudownie.... U mnie jakos leci. AW szkole dobrze. Super że cały tydzień wolnego sobie odpoczne chociaż. Co do mojego tytułu tejże notki to prawda. Żyjemy tak szybko w takim stresie i nienawiści do drugiego człowieka że chcialoby sie powiedziec ze warto zyc chcialabym tousłyszeć chociaz raz od osoby którą kocham. Wiem już że nie mm szans na bliższą znajomość z xxx. Ale przecież ja nie pasuje do niego on jest inny wspanialszy. Nie chce byście pomyśleli że mam złudzenia. Ale B. jest inny niz koledzy w jego wieku ma 17 lat uczy sie w najlepszym LO na profilu matematyczno-informatycznym. Jest dojrzały i odpowiedzialny. Pewnie że jak kazdy lubi impry ale potrafi bawic sie z głowa jest rozsądny. Nie to jak ja byle sie napić od czasu do czasu i zpomniec o problemach...odpłynąć a rano wstac i udawac ze jest pięknie. Coś mnie ostatnio przygniata.. jakis ból w sercu nienawiść ludzka. Ludzie są zmeczeni sobą i dlatego prowokują sie do takich czynów.Ich gety bywaja rniące. Oto wiersz który napisałam sama. Napiszcie jak wam sie spodobał. Pzdr!!!dzieki ze jestescie!!!
Ludzie 21 wieku.....
Jacy oni są? ... Normalni na pozór.
Czym różnia się od tych sprzed wojny?.....
niby niczym
ale
a jednak sa mniej dojrzali
udają dorosłych,
nie potrafią kochać
albo...
lub {...}
kochają za bardzo
Czego boją się współcześni ludzie?
Boją się smoka wawelskiego?
Grozi im powódź?
A moze obawą jest wybuch 3. wojnyświatowej?
Więc....
Smoka wawelskiego umieścił poeta w bajce.
Powódź to zjawisko znikome
przemijanie
Natomiast
Ludziom 21. wieku grozi wojna ...
nie światowa
lecz
ogólnoludzka,
nie pierwsza... i ostatnia też nie
więc która?
Wiem że troche dyrastyczny ale taki wierszyk mówiący o złu i tej nienawiści człowiek człowiekowi wilkiem pisał ktoś... list do ludożerców itp. pozdro!!!
długo nie pisałam. przyczyna to standardowo brak czasu. co u mnie? dobre pytanie dwa konkursy matematyczne wktórych odniosłam sukces, historia tez jest moim sukcesem. Poza tym mam powazne problemy rodzinne az strach pomyslec co to będzie.......W szkole oczywiście jak zawsze masa zadań prac itp. wysiadam normalnie wysiadam.
Wszystkim odwiedzającym mojego bloga zycze dużo zdrowia spokoju i szczęścia w te święta. Niech będa one wyjątkowe....Dzieki ze jestescie zemną. Pozdrawiam.
nie lubie nienawidze niedzieli...dlaczego? otóż to taki spokojny dzień w którym mamy wypoczywać nadrabiac coś itp. mamy sie zamyślić i zastanowić nad sobą samym... podsumować cały tydzień. I jak tu myślec o czymś fajnym mając bulimie lub jakieś stadium przedbulimiczne. Myśli w mojej głowie zrobiły desant. Gdzies się zgubiłam jestem jak w labiryncie szukam wyjścia lecz nikt nie zna wyjścia. a ja sama próbuje cos zrobic ale bezskutecznie bo tu nie ma wyjścia. Moge zawsze popłakać przytulic sie do misia i odpowiedziec mamie na pytanie ile jadlam ile cwiczylam ile wymiotowalam. mam dość tej choroby tych zaburzen. Jestem chora jakas grypa mnie złapała. Pogoda mnie dobija nic mi sie nie chce wszystko idzie nie tak jak ja bym tego chciala. nie umiem modlic sie tak jak bym tego chciala wszystko podpowiada mi : marta ty prowokujesz wymioty niszczysz swoje ciało w naszej wierze to grzech Bóg cie nie słucha......Panie najwyższy Najdroższy Bezcenny jak ja mam przepraszać jak mówić kocham by nie urazic Cię? jak mam postepować jak żyć by być godnym życiu? wiem jestes skarbem a ja nikim. Każdy mi to udowadnia na kazdym kroku.... zleciałam na same dno jestem sama w bólu. Ale to moja wina.Tylko i wyłącznie moja wina.
pozdrawiam
Problemem naszego wieku nie jest bomba atomowa lecz serca ludzkie. Analizując dzisiejszy dzień to....byłam wesoła mimo iż jadłam dostałam super oceny w szkole kłóciłam sie z rodzicami. Wczoraj już było blisko wszystkiego. Bylam 4 razy w łazience juz czułam jak to wychodzi zemnie az w koncu pomyslalam ze ranie mame. Powstrzymałam to ...{niepotrzebnie} chciałam wymiotowac wyrzygać wszystko to co mam w środku. Od jutro głodówka bo tylko to mnie uratuje. I jak tu żyć wiedząc ze to coś cie przesladuje jak zyc wiedząc że pani B jest tak blisko i kusi? A poza tym mam wyjebane na ludzi i na wszystko.Mam dosyć ich gadki szmatki itp. Nie podobam się tobie więc się nie gap! odpierdol się odemnie człowieku jeśli jestem dla ciebie jebniętą blondynką z dużym ciałem wiem jestem ochydna wiem nie powinno mnie tu być....lecz widzisz me zycie przyćmiło jedno wydarzenie...pierwszy raz zwymiotowalam i tak juz zostalo.... wiem nie zrozumiesz tego bo tego nie masz wiem nie pojmiesz tego bo to niepojęte lecz weź zamyśl się na chwile że ja i bulimia znane są, nie pochlebiane są i markotne jakieś osłabłe jakby kwiat usychający niczym płatki gubiący.......
Biorąc pod uwage przebieg ostatnich dni możemy mówić o tak zwanym osłabieniu fizyczno-psychicznym. Całe dnie spedzałam nad książkami. W środe było super na zajęciać historyczno - europejskich. Do tego dochodzą codzienne ćwiczenia i brakuje na wszystko czasu. Nawet wczoraj w piątek popołudniu pisałam wypracowanie na polski. W szkole jak zawsze...raz lepiej raz gorzej. W domu hm jakby to powiedzieć po staremu... czyli nieciekawie.Dieta dobrze...sport tez nienajgorzej. Dziś ważyłam się i kg mniej mało schudłam ale w tym tygodniu do 500 kcal więc będzie lepiej z waga ... mam nadzieje. A od postu mam jedno wielkie postanowienie co do diety uda się bo to post więc postanowienia wytrwają. Oczywiście wszystkie dni tygodnia zaczynały się od mocnej kawy. Ile ja bym dała za kawe? duzzzzo....bez niej bym padła na jakiejs lekcji chyba. Zmienili mi plan lekcji i na gorszy bo wpiątek mam na pierwszą godzine i później wracam. Za oknem zimowa aura której nie lubie szczególnie dobrze że świeci słońce to nie pozwala na popadnięcie wdepreche. Z moją przyjaciółką która ma anoreksje jest coraz gorzej , boje sie ze juz nikt nie jest w stanie jej pomóc, zaden lekarz. A tak chcialabym aby ona jeszcze kiedys byla szczesliwa smiala sie ze mną i kuła do sprawdzianu z historii... Normalnie rozryczec sie idzie jak mam o niej pomyslec. Nie wiem czy dziekowac losowi ze udaloi mi sie pokonac tą chorobe i czy zawolac ....WRÓĆ. chyba zawołać..Pozdrawiam.
nom i mamy wtorek.wczoraj ostro zakuwałam na histe no ale sprawdzian przełożył.szkoda bo zapomne wszsystkie informacje, które udało mi się przyswoić. Z dietą okey jem do 600 kcal + minimum 30 min ćwiczeń. Rano przechodze przez załamanie fizyczne jak i psychiczne....jak się budze myśle nad tym co mnie czeka jest mi zimno i wogóle smutniusio. Zaraz wracam do cwiczeń. Praca z histori to główne zadanie na dzisiejszy zimny wieczór...jak ja dam rade ztym wypracowaniem? nie mam pojęcia.Od połowy lutego post sie zaczyna , więc jakies postanowienie trzebaby sobie zrobić. O tym pomyśle później. Kaśka ma problemy eh a ja nie moge nic zrobic moge tylko być przy niej i ją wspierać duchowo że tak powiem. Beznadziejna sprawa.Gdyby tylko ktoś chciał zrozumieć każdego człowieka z osobna wysłuchac jego [problemy.Ale po co? przeciez czas to pieniadz no nie? no tak jest spójrzmy wreszcie prawdzie w oczy...Dziekuje za komentarze I pozdrawiam.
Człowiek jest najsilniejszy wtedy gdy jest sam.
"Czy przeszłość można tak poprostu zostawić za sobą
Ufając sobie wzajemnie mamy poczucie pewności ,że nie zwariujemy
te słowa chcę skierowac do osób którym wydaje się że robie źle...Poza tym to nie moge się jakoś uczyć nie mogę nic zapamiętać ostatnio..Dziś od godziny 14 bolą mnie zęby...jeszcze tego mi brakuje. W szkole jak zwykle jakoś powoli. W domu w sumie jest już lepiej...I znów dziś wróciłam wspomnieniami do obozu i do Marcina...ciekawe co on sądziłby o chorobach typu bulimia lub anoreksja...pewnie to co każdy kto nie miał tych zaburzeń..mniejsze o to..Żałuje że tak z nim wyszło..może gdybym wtedy postąpiła inaczej ale jak? Jutro wreszcie koniec tygodnia chociaż szybko on zleciał...Dziekuje wszystkim tym którzy podlączają się na moje gg i chcą pomóc oraz starają się mnie zrozumieć...
PODOBNO JESTEM CIEKAWĄ KSIAŻKA SZKODA TYLKO ŻE PISANA TRUDNYM JĘZYKIEM KTÓREGO NIKT NIE ROZUMIE
No i po feriach znów musimy wrócic do normalnej szarej codzienności ..a szkoda. hehe jutro musi być fajny dzień...bo jade sobie na wykłady z języka niemieckiego z przyjaciółkami mam tylko godzine wychowawczą i potem te wykładziki. Ale bosko. Żeby tak zawsze było.....A tak poza tym to nie mam ataków bulimicznych chociaż jak jem to po kilku minutach jest tak jakby chciało mi się wymiotować. Ale bulimi nie chce....choć czasami myśle że nie podołam tej fałszywej....przyjaciółce. Tak pozatym to mam 4.42 średnią więc średnio dobrze no ale może nie najgorzej .. jutro wywiadówka ale mama wie o ocenkach. Dziś miałam 7 lekcji, zajęcia plastyczne i nauka nauka nauka juz dostane na głowe od matmy i chemi...ale musze się teraz wziąść bo 2 najpracowitsze miesiące w tym roku chyba do kwietnia musze dać z siebie wszystko. Dzis monika ma urodziny {to moja siora} ale kinder bal był w sobote. Całe szczęście że nie miałam ataku bulimicznego bo byłby szok.....Dostałam od kumpeli aerobik na kasecie może kiedys poćwicze...jak znajde sie w depresji. A poza tym to zimno okropnie jest na dworze i wogóle.. jak ja zimy nie nawidze..eh beznadzieja chcialabym juz chociaz marzec i znowu bede mogła biegać hehe mam nadzieje ze tym razem bede mogła sie odchudzac na maxa chociaz pewnie sie nie uda bo leczenie hormonalne jest do bani. Dobrze ze we wrzesniu sie opamiętałam hehe. Nie wierze im że w moim organiźmie zaszły takie zmiany przez odchudzanie...lekarze mi wmówili to wszystko. Jeszcze ostatnio wypiłam 10 herbat przeczyszczających a dopuszczalna dawka dzienna to 1 ale superancko. Nie ma to jak przedawkowanie leków i herbat odchudzających.........W domu nie najlepiej bo rodzice ......no znaczy się do bani z nimi... ale to ich sprawa nie wiem co sie stało o co poszło teraz...jAKBY ZAJRZAŁA TA ANIA CZY ASIA KTÓRA MA ED NIECH NAPISZE NA MOJE GADU GADU ....................................
. Mój numer masz w komentarzach na swoim blogu o ed
.
Dziś nawet się zwazylam i 2 kg mniej to już coś. Poza tym mialam glupie testy i zle mi poszlo wczoraj dowiedzialam sie ze zmarl moj wujek.....tak mi przykro.......No ale moze po drugiej stronie jest lepiej .... niedlugo ferie .....jupi.....moze pojade do babci a moze zostane w domu nie wiem jeszcze mam nadzieje ze schudne co jest najwazniejsze....cwicze jak narazie nawet sporo.
I znów szary dzień brzydka pogoda rodzice się pokłócili do tego nie mogłam spać w nocy....czasami mam ochote olać wszystko dom szkołę rodzinę znajomych i żyć dla siebie tak poprostu....dziś zjadłam kawałek kapusty nawet nie czuje głodu...dziwnie się czuję głowa mnie boli.....Ech....wreszcie minęły te święta. Nie wiem co z nowym rokiem miałam iść na impre z kaśka i agą.. nadzieje ze sie uda. A tak ogólnie to nie chce mi sie nawet myśleć o szkole jak pomyśle że musze siedziec tam do 4 to mnie szlak trafia....Chcialabym wakacji i chcialabym pojechac sobie nad morze najlepiej z jakims super chlopakiem ktory by rozumial mnie i akceptował mnie taka jaka jestem. Mam nadzieję że kiedys uda mi się takiego znależć...Ale czy tacy normalni jeszcze istnieją?? oto jest pytanie. No cóż jedni mają to szczęście znależć tą jedną osobkę a inni poprostu są skazani na problemy....... A wracając do sprawy ed to nie miałam ataków od kilku dni nawet bardzo malutko jem nie czuję głodu i jest dobrze... mam nadzieję że nie bede miec juz okrutnych ataków....Pozdrawiam.....
no właśnie i po świętach, jeszcze sylwester i musimy wrócić do budy.A ja mam 4 i 5 egzaminy próbne już się boje. Tak pozatym to ic sie nie zmieniło w moim życiu. Wogóle nie czułam że były święta mam nadzieje ze sylwester bedzie udany, no cóż licze na to. Buźka
BLOGA O EDWięc dla mnie wtajemniczonych.... nazywam się Marta na drugie Monika. Więc jestem 16 letnią Martą która kiedyś postanowiła troszkę schudnąć....Ale o tym już zaraz. Mieszkam we wlkp. Chodzę do klasy 3 gimnazjum. Uczę się dobrze. A to wszystko zaczęło się tuz przed moją pierwszą komunią świętą. Tej katechetce która mi powiedziała że jestem gruba nigdy nie wybaczę nigdy!!! Ona popsuła mi kawałek pięknego życia..... dzieciństwo młodość. Więc jako 9 letnie dziecko wtedy zdałam sobie sprawę że jestem gruba obrzydliwa i nie atrakcyjna. Wiem wydaje się to śmieszne aby dziecko 9 letnie tak myślało.... no ale ....Spadłam wtedy na 30 kg z prawie 50kg Ważyłam wtedy prawie 50kg bo byłam alergiczką i brałam silne leki. Walka ze swoim ciałem trwała około pół roku . Rodzice nie mieli zbytnio na mnie czasu bo urodziła się moja siostra więc nie zauważyli. No cóż moja mama poznała to podczas jednej z Wigilii u dziadków po prostu spódniczka która było mi za mała spadła mi. Mama jak dziś mi o tym opowiada mówi że była wystraszona co się mogło stać. Nie sądziła że jestem już taka chuda. Dużo ćwiczyłam malutko jadłam. Chowałam jedzenie. Ktoś kto nie miał any tego nie rozumie. I tak to wygladało. Potem było tylko gorzej starzy skapnęli się o co chodzi zaczęły się badania. No cóż silna anemia. Jak wspominam tamte czasy płaczę .... nie wiem dlaczego. Bardzo się głodziłam to było okropne . Otwierasz oczy rano i zaczynasz płakać o wszystko o to że nie chce ci się ruszać gdziekolwiek o to że pada deszcz o to że znów szary dzień. Pamiętam że mdlałam byłam blada itp. Sytuacja ta pojawiła się w te wakacje. Wiadomo pojechałam na wymiane było super schudłam. Niby niewinnie. Potem już wróciłam do domu i nic....... Po prostu dostrzegłam że jestem gruba. Biwak klasowy pamiętam że to była walka rodzice wychowawca koledzy....... Pamietam sytuacje gdy..... Mamy w klasie Bartka chłopak który jest słaby z matmy. Pomogłam mu wnauce na poprawke z drugiego semestru. Bartek Z całą paczką poszlismy na lody i kole wszyscy sobie jedli pili cole a ja miałam łzy w oczach wtedy Bartek zapytał jakie lubię słodycze bo chciał się trochę odwdzięczyć za pomoc z matmy. A ja nie mogłam już dac rady psychicznie. Wtedy było okropnie. Jakoś się wywinęłam. Lubię Bartka on nie musi mieć mega super ciuchów kasy nic ale jest szczęśliwy.
Potem koniec roku szkolnego i oceny na nic nie miałam czasu przez wymiane narobiłam sobie zaległości więc kułam kułam i kułam zdałam ze średnią 5.1. Tydzień później pojechałam na przeklęty obóz w Solinie. Kurwa było tam tragicznie. Prawie nic nie jadłam byłam słaba i blada. Miałam zły humor. Wszystko było niby okej z zewnątrz chudłam ale później zabawa się skończyła. Był sierpień ja oszukiwałam starych że mam normalnie okres itp. Robiłam awantury o każde jedzenie. Czułam się z tym źle. Chciałam oszukiwac mamę że mam normalnie okres ale niestety kiedyś się rozkleiłam. I powiedziałam jej nie wiedziałam jak ale już nie wytrzymałam psychicznie tego. Usiadłam pewnego wieczoru z rodzicami powiedziałam jak jest . Rozpłakałam się jak malutkie dziecko. Płakałam jak dziecko które traci coś najwazniejszego. Rodzice powiedzieli ze mi pomogą. Zrobiliśmy badania . Okres dostałam po 4 miesiącach. . Kto tego nie przezył nie wie co to za okropne uczucie . Wszystko jest okej jak chudniesz ale ale potem jak nie masz już okresu jest fatalnie. Płaczesz po nocach oszukujesz samych siebie.Ale mimo to było mi dobrze a aną. Chcę tam wrócić. Mimo tyle trudów było mi wtedy dobrze byłam lekka mała chudziutka. Mam pewną prośbę .....Każdy z was jest piękny oryginalny mądry piękny nie ma takiego samego człowieka jak ty. Nigdy nie próbujcie się zmieniać. Popełniłam wiele błędów i jeszcze popełnie bo chcę. Ale wiem ze nie będę mieć dzieci. Wiem bo nikt nie chcialby nawet być z taka jak ja. Ale mniejsze o to. Od nowego roku zaczynam wyniszczarke czyli chudne chudne i chudne nie ma zmiłuj moja walka z ciałem. Niech nikt takiego czegos nie robi jestem wariatką idiotką ja to wiem ale nikt mnie nie rozumie. Mam napady bulimiczne nikt o tym nie wie nawet. Nie umiem mówić o tym jak mam te napady potrafię zjeść tyle że nie jesteście sobie w stanie tego wyobrazić. Po prostu jestem nastawiona tak a nie inaczej jest ze mna być może źle ale mniejsze o to . Jeśli chcesz mnie lepiej poznać jeśli chcesz pogadać o czymkolwiek o swoich problemach.... gg 3057512 jestem często jak jestem niedostępna zastawiajcie notki odpiszę.
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 5 347 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Więc jestem 16latką która często powtarza ludzion:nie użalaj się nad sobą, zwycieżysz to, wygrasz. Czasami jednak bywa tak że nie jestem w stanie pomóc sama sobie.
niby miałam wszystko pod kontrolą aż pewnego dnia uświadomiłóam sobie że moje zycie się zmienia.....ED to jednak choroba....Zaburzenia odżywiania to nie jest życie beztroskie i szczęśliwe....lecz str...
więcej...niby miałam wszystko pod kontrolą aż pewnego dnia uświadomiłóam sobie że moje zycie się zmienia.....ED to jednak choroba....Zaburzenia odżywiania to nie jest życie beztroskie i szczęśliwe....lecz strach przed życiem chyba to nhajlepsze określeni by wyrazić piekło ED
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: